W dniu 10 lutego 2004 roku opublikowany został artykuł prasowy, w Dzienniku „Trybuna Śląska”, pod tytułem Don Antonio przed sądem, autorstwa Redaktora Marcina Króla.
Poproszony przez Redaktora Marcina Króla o udzielenie informacji o Fundacji Kardiologicznej SERCE wyraziłem na to zgodę, pod warunkiem autoryzacji moich wypowiedzi. W trakcie rozmowy zagadnięty zostałem o Pana Antoniego L., o którym zgodnie z prawdą nie mogę powiedzieć złego słowa. Poprzez sprytną manipulację, publikacja ta wykorzystana została do zapowiedzi artykułu pod tytułem Upadły Anioł, który ukazał się 3 dni później. Zgodnie z umową jaką zawarłem z Redaktorem Marcinem Królem, żadna z moich wypowiedzi nie mogła ukazać się bez mojej autoryzacji. Pomimo udzielenia szczegółowych wyjaśnień, opublikował on na mój temat nieprawdziwe informacje. Nigdy w Fundacji Kardiologicznej SERCE nie pełniłem funkcji jej przewodniczącego. Nigdy nie pełniłem też funkcji wiceprzewodniczącego Rady Nadzorczej Spółki GRUDYNIA, ani w tej sprawie nie toczy się przeciwko mnie postępowanie karne od 1997 roku. Ponieważ Redaktor Król nie dotrzymał zawartej z nim umowy w dniu 11.02.2004 roku, na ręce Redaktora Naczelnego Trybuny Śląskiej, Marka Nycza, złożyłem stosowne pismo, w którym nie wyraziłem zgody na publikację moich wypowiedzi. Pomimo tego w dniu 13 lutego 2004 roku ukazał się kolejny, szkalujący mnie artykuł, co jednoznacznie narusza prawo prasowe.
Dalszy komentarz w tej sprawie prezentuję do artykułu UPADŁY ANIOŁ.
Najnowsze komentarze